ؤبئتجسشضغقكيکڭ Jestem lamą, ale myślę, że mogę Ci pomóc...ؤبئتجسشضغقكيکڭ

Zawał mięśnia sercowego

25 Październik 2009 5 uwag

Dzisiaj miałem sen, jeden z tych niewielu, które pamiętam. Śnił mi się zawał mięśnia sercowego (ale nie mój zawał) i przy owym zawale udzielana pierwsza pomoc (prawie) medyczna. Tym tematem właśnie mam chęć się dzisiaj zająć.

Zawał mięśnia sercowego to po prostu inna nazwa martwicy mięśnia sercowego spowodowanej jego niedokrwieniem.

Definicja zawału mięśnia sercowego dostępna jest tu: [Wiki]
Muszę polegać na Wikipedii, bo jeszcze nie skończyłem, ani nie zacząłem studiów medycznych…

Przyczyną zawału najczęściej jest miażdżyca, czyli choroba polegająca na wytwarzaniu się zwyrodnień w ścianie środkowej i/lub wewnętrznej tętnic (głównie w aorcie, tętnicach wieńcowych i mózgowych). Miażdżyca polega na tym, że w naczyniach krwionośnych gromadzi się cholesterol, jego estry i inne lipidy (w skrócie mówiąc tłuszcze). W związku z miażdżycą światło tętnicy się zmniejsza, co z kolei powoduje, że coraz mniej krwi w tym naczyniu może dryfować…

Bardziej narażone na zawał są: osoby starsze, mężczyźni, palacze, osoby z nadciśnieniem tętniczym, osoby z przerostem lewej komory (kardiomiopatia, przerost po stosowaniu leków sterydowych), osoby z marskością wątroby, osoby otyłe, diabetycy oraz m. in. osoby z wysokim poziomem cholesterolu. Więcej czynników zwiększających ryzyko znajdziecie u wujka Google.

Przejdźmy do pierwszo-pomocowej części:

Rozpoznanie zawału:

  • Objawy podmiotowe:
  1. Bardzo silny ból w klatce piersiowej (może być osłabiony lub czasem nieobecny u diabetyków – pytanie dla  Was dlaczego?). Ból może promieniować do żuchwy, lewej ręki, czasem do obu kończyn górnych. Trwać może ponad 20 min. Nie ustępuje po odpoczynku i po nitroglicerynie. Ból określany jest jako piekący, dławiący, rozpierający.
  2. Lęk przed śmiercią (łac. angor animi). Panika
  3. Duszność.
  • Przedmiotowe:
  1. Bladość.
  2. Lepki pot.
  3. Spadek ciśnienia tętniczego krwi.
  4. Tachykardia (przyspieszona akcja serca – powyżej 120 uderzeń na minutę) lub inne zaburzenia rytmu.
  5. Pobudzenie ruchowe.
  • Badania dodatkowe:
  1. Zawartość markerów zawału we krwi.
  2. Zmiany w EKG.
  3. Podwyższony poziom glukozy we krwi.
  4. Zwiększona leukocytoza (wzrost liczby leukocytów).
  5. Przyspieszone opadanie krwinek (OB).

Pierwsza pomoc przy zawale:

Oczywiście najpierw musimy zadbać o własne bezpieczeństwo. Po czym poszkodowanego układamy w pozycji półsiedzącej, bądź siedzącej i wzywamy pogotowie ratunkowe.

Pozycja półsiedząca

Pozycja półsiedząca

Jeśli ktoś chce to zapraszam, można przyjść, ja pokażę jak wykonać taką pozycję u poszkodowanego. :) Niektóre źródła podają, że poszkodowanego, który jest nieprzytomny należy ustawić w pozycji bocznej bezpiecznej (też mogę pokazać), natomiast ja bym raczej unikał tego manewru gdyż pozycja leżąca nie odciąża serca tak jak pozycja półsiedząca… Poza tym (jeszcze większy idiotyzm) niektórzy mówią o stosowaniu pozycji przeciwwstrząsowej przy zawale… Brak słów. Pamiętajmy – zawał = pozycja siedząca/półsiedząca. Cel: odciążenie serca. Należy ułatwić poszkodowanemu oddech – np. rozluźnienie części garderoby. Można też zastosować wilgotne, ciepłe okłady. Ciepło poszerza naczynia krwionośne, w związku z tym krew powinna mieć odrobinę ułatwiony przepływ. Ważną rolę odgrywa również wsparcie psychiczne poszkodowanego. Musimy próbować uspokoić osobę poszkodowaną. Nie radzę w takich momentach używać słów: “życie” i “śmierć”. Więc nie mówmy “będzie pan żył, nie umrze pan”. Te dwa słowa drażliwie działają na ludzką psychikę. Więc lepiej już w takiej chwili opowiedzieć jakiś dowcip. A najlepiej po prostu porozmawiać jak człowiek z człowiekiem, powiedzieć: “Proszę się nie martwić, pogotowie już jedzie, zaraz ktoś udzieli panu fachowej pomocy.” Możemy przytulić poszkodowanego – to uspokaja. Ton głosu musi być również odpowiedni. Musimy pamiętać by kontrolować oddech poszkodowanego. Jeśli się zatrzyma przystępujemy do resuscytacji krążeniowo oddechowej, którą zapewne niedługo opiszę :)

Jeśli chodzi o pomoc ratowniczo-medyczną to z tego co przeczytałem:

W etapie przedszpitalnym/medyczno-ratunkowym pacjentowi podaje się mieszaninę tlen z powietrzem maską twarzową, nitroglicerynę 0,4-0,8 mg podjęzykowo; aspiryna 300-500 mg doustnie; dożylne znieczulenie (Morfina); metoprolol p.o./i.v.; infuzja dożylna nitrogliceryny (jeśli ciśnienie pozwala) z infuzją 0,9% NaCl. Także jest ważne stworzyć kardiomonitoring – w ciągu transportu pacjent musi być monitorowany, aby w odpowiedniej chwili diagnozować zaburzenia rytmu serca. Nie można oczywiście dopuścić do tworzenia się zakrzepów dlatego początkowo podaliśmy kwas acetylosalicylowy (aspirynę), a następnie zapewne podamy heparynę w dawce 40-70 j.m./kg. Płytki krwi można również zablokować za pomocą klopidogrelu w dawce nasycającej 600 mg. Pacjenta oczywiście czym prędzej przetransportować do specjalistycznego ośrodka z dyżurną pracownią hemodynamiczną lub oddziałem kardiochirurgii interwencyjnej.

To tyle na dziś. Dziękuję tym, którzy dotarli do końca za uwagę i gratuluję wytrwałości. Pozdrawiam gorąco. Do usłyszenia!

Kategorie:Bez kategorii

Śnić jest rzeczą ludzką.

18 Październik 2009 1 komentarz
Sen to fizjologiczny, powtarzający się stan w rytmie dobowym, podczas którego następuje zniesienie świadomości (z wyjątkiem świadowmego snu) i bezruch. Sen można przerwać w wyniku czynników zewnętrznych. Tak mniej więcej definiuje sen Wiki. Zajmiemy się może stanem snu u ludzi, bo niewiele wiem na temat dwugodzinnego snu żyraf. Bez wątpienia każdy człowiek ma indywidualne zapotrzebowanie na długość trwania tego stanu, lecz przyjmuje się średnią w granicach 8 godzin. Jako ciekawostkę dodam, że np. Leonardo da Vinci spał 2 godziny na dobę, lecz co 4 godziny brał piętnastominutową drzemkę [źródło: http://www.spartacuspress.com/?p=145 - pod tym adresem więcej tego rodzaju ciekawostek].
Jak zapewne większość z Was wie czas zapotrzebowanie na sen maleje wraz z wzrostem wieku, bo na przykład noworodki przestpiają średnio 18 godzin na dobę, a dorośli wyżej wspomniane 8.
Rytm zapadania w sen jest regulowany natężeniem światła oraz poprzez bodźce społeczne. W eksperymentach, które polegały na całkowitym odizolowaniu ludzi w pokojach bez okien, zegarów, TV, radia, telefonów i jakichkolwiek innych elektronicznych bajerów, kiedy oni sami mogli wybierać moment zasypiania i wstawania, większość poddanych eksperymentowi funkcjonowała w rytmie trzydziestu kilku godzin. Znaczy to mniej więcej tyle, że cykl sen-czuwanie jest dłuższy od cyklu okołodobowego, więc gdyby doba dopasowywała się do naszej fizjologii snu, a nie odwrotnie, to trwałaby ponad 30 godzin. Fajnie co?
Teraz przejdźmy do opisu poszczególnych faz snu, ale zanim to zrobimy, spójrzmy jakie mamy rodzaje fal mózgowych i czym się one charakteryzują:
FALE BETA – Podczas czytania tego tekstu w Twoim mózgu dominują fale o częstotliwości 15 Hz (15 impulsów na sekundę) i amplitudzie nie większej niż 20 mikrowoltów. Jest to stan czuwania. W tym stanie mózg jest nastawiony na odbiór bodźców zewnętrznych i uwagę.
FALE ALFA – Ten rodzaj fal pojawia się, gdy zamkniesz oczy. Masz go również tuż przed zaśnięciem lub zaraz po przebudzeniu. Fale Alfa mają częstotliwość między 15 a 7 Hertzów, a ich amplituda wynosi około 50 mikrowoltów. Stan Alfa to wyciszenie umysłu, spokój, marzenia. W tym stanie łatwiej przyswoić wiedzę, zwiększa się też inwencja twórcza.
FALE THETA – Stan transu, czyli całkowite odizolowanie od bodźców zewnętrznych i pełne skupienie na bodźcach wewnętrznych. Częstotliwości mieszczą się w granicach od 4 do 7 Hertzów, amplituda sięga 100 mikrowoltów. Rytm Theta pochodzi od elektrycznej aktywności części mózgu zwanej Hipokampem, która jest odpowiedzialna za kojarzenie i pamięć. Możliwe, że właśnie dlatego rytm Theta towarzyszy nam przez większą część snu – wtedy wiedza jest przyswajana i utrwalana.
FALE DELA – Oznaka głębokiego snu. Częstotliwość mniejsza od 4 Hertzów, amplituda przekracza 100 mikrowoltów. Stan nieświadomości. Gdy nasz mózg pracuje na tej częstotliwości podczas snu, nic nam się nie śni. Organizm się regeneruje, a do krwi uwalniany jest hormon wzrostu.
Okej po krótkim wprowadzeniu możemy przejść w analizę poszczególnych faz snu.
Zamykamy oczy. Aktywność mózgu spada, umysł uspokaja się, rytm Beta stopniowo zanika, ustępując miejsca rytmowi Alfa. Ta faza jest czasami nazywana fazą 0, choć nie jest to jeszcze sen. Zaczynamy dopiero zasypiać. Wielu ludziom towarzyszy wtedy uczucie opadania, kołysania, czy wznoszenia się. Ten stan może trwać od 10 do 15 minut.
Fale mózgowe zwalniają jeszcze bardziej, zbliżając się do zakresu Theta. W naszym umyśle zaczynają się pojawiać nielogiczne i oderwane od siebie obrazy i skojarzenia, tracimy kontakt z rzeczywistością. Mięśnie rozluźniają się, oczy ustawiają się lekko w górę, świadomość zawęża się do niewielkiego poziomu. Rozpoczyna się faza 1. Osoba obudzona z tego stadium stwierdzi, że wcale nie spała.
W fazie 3 zanikają fale Theta, a zaczynają dominować fale Delta, i tak już pozostaje przez cały okres fazy 4. Obie te fazy zwane są snem wolnofalowym. Oddech staje się regularny i rzadszy, spada ciśnienie tętnicze, ustają ruchy gałek ocznych, napięcie mięśni zanika, spada temperatura ciała. Do krwi uwalniany jest hormon wzrostu, a więc przyspieszone jest również gojenie się ran. Organizm regeneruje się. Sen wolnofalowy dominuje przez pierwszą część nocy i może trwać nawet do godziny. Później stopniowo zmniejsza się jego długość. W tym stanie trudno jest obudzić śpiącego, a jeśli się już uda, będzie on rozkojarzony, senny. Rano z pewnością nie będzie pamiętać, że się go budziło.
Po około 70 minutach pierwszego cyklu snu fale mózgowe zaczynają przyspieszać. Mózg przechodzi kolejno przez stadia od 4 do 1, czyli w odwrotnej kolejności niż przy zasypianiu. Po 90 minutach zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Przyspiesza się oddech i bicie serca, a gałki oczne zaczynają się gwałtownie poruszać we wszystkie strony. Rozpoczyna się faza REM. Na polisomnogramie [zapis EEG, ruchów gałek ocznych, oddechów i napięcia mięśni] wygląda to tak, jakby osoba właśnie się obudziła. Wiele razy badacze snu się na tym nacinali, dlatego to stadium jest też nazywane snem paradoksalnym.
Faza REM (Rapid Eye Movement) jest specjalnym stadium snu. To właśnie w tym stadium pojawiają się marzenia senne. Śnimy wtedy żywe i kolorowe sny. Umysł jest skierowany na odbieranie świata wewnętrznego, wirtualnego. Bodźce z zewnątrz co prawda dochodzą, lecz są zazwyczaj ignorowane. Jeśli teraz ktoś nas obudzi, na pewno będziemy pamiętali jakiś sen. Szybkie ruchy gałek ocznych biorą się stąd, że w tym czasie oglądamy nimi senną rzeczywistość. Potwierdził to pewien eksperyment.
Podczas fazy REM mięśnie szkieletowe są całkowicie sparaliżowane, żeby nasze ciało na łóżku nie odgrywało ruchów wirtualnego ciała ze snu. Nazywa się to paraliżem sennym. Czasami zdarza się, że ktoś się obudzi w tej fazie, ale mięśnie jeszcze przez chwilę są wyłączone. Nie da się wtedy nimi poruszyć. Jednak nie należy się bać tego stanu! Można w tej sytuacji spróbować spokojnie poruszyć jakąś kończyną. Ale jest lepszy sposób na wykorzystanie tego stanu! Więcej informacji na ten temat w przyszłości przy artykule o LD (Lucid Dream – Świadomy Sen).
Po co śnimy? Jest kilka hipotez wyjaśniających sens i potrzebę snu. Obejmują one:
- oszczędność energii (spadek temperatury)
- gospodarkę hormonami
- konsolidacja pamięci
- stymulacje neuronów które nie były aktywne podczas czuwania – (aby zapobiec zaniknięciu nerwów – nieużywane narządy zanikają)
- zaniknięcie aktywności neuronów w rejonie miejsca sinawego (aby zapobiec zmianie wrażliwości – ciągle stymulowany narząd podwyższy swój próg wrażliwości)
A teraz jakie mogą być skutki niedoboru snu:
- Zaburzenia nastroju
- Utrudnione skupienie uwagi
- Spowolnienie reakcji
- Długotrwała (ok. tygodnia) deprywacja (tj. pozbawienie) snu lub zaburzenia fazy REM mogą prowadzić do stanów zbliżonych do psychozy, halucynacji (np. pacjent widzi ogień, itp.), oraz stanów paranoidalnych. Zaburzenia fazy REM występują także przy alkoholizmie.
- Upośledzenie aktywności układu immunologicznego – zaburzenia w liczbie białych krwinek, upośledzenie aktywności limfocytów w tym cytotoksycznych typu natural killer, które normalnie zwalczają nieprawidłowe komórki: zarażone wirusem lub zmienione nowotworowo.
Doświadczenia na szczurach pokazały, że 2-3 tygodniowa deprywacja snu prowadzi do ich śmierci.
Według badań przeprowadzonych w Princeton University wykazano na szczurach, że brak snu powoduje zaburzenia w części mózgu odpowiedzialnej za tworzenie nowych komórek. Badania przeprowadzone na Proceedings of the National Academy of Science wykazały, że u szczurów, które nie mogły się wyspać pojawiła się nadwyżka kortykosteronu.
A dla zainteresowanych zaburzenia snu wg ICD-10 (międzynarodowa klasyfikacja chorób):
  • nieorganiczne zaburzenia snu F51
  • bezsenność nieorganiczna
  • nieorganiczna hipersomnia
  • nieorganiczne zaburzenia snu i czuwania
  • somnambulizm
  • lęki nocne
  • koszmary senne
  • zaburzenia snu G47
  • zaburzenia w rozpoczynaniu i trwaniu snu
  • zaburzenia snu z nadmierną sennością
  • zaburzenia rytmu snu i czuwania
  • zespół opóźnionej fazy sennej
  • nieregularny rytm snu i czuwania
  • bezdech senny (ośrodkowy, obturacyjny, mieszany)
  • narkolepsja i katalepsja
  • zespół Kleinego-Levina
  • Zaburzenia snu wg DSM-IV
  • dyssomnie (zaburzenia ilości, jakości lub pory snu i czuwania)
  • insomnia (bezsenność)
  • hipersomnia
  • narkolepsja
  • zaburzenia oddychania podczas snu
  • parasomnie
  • koszmar nocny
  • lęk nocny
  • somnambulizm
  • bruksizm
  • zaburzenia okołodobowego rytmu snu.
Kategorie:Bez kategorii
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.