Strona główna > Bez kategorii > Zawał mięśnia sercowego

Zawał mięśnia sercowego

Dzisiaj miałem sen, jeden z tych niewielu, które pamiętam. Śnił mi się zawał mięśnia sercowego (ale nie mój zawał) i przy owym zawale udzielana pierwsza pomoc (prawie) medyczna. Tym tematem właśnie mam chęć się dzisiaj zająć.

Zawał mięśnia sercowego to po prostu inna nazwa martwicy mięśnia sercowego spowodowanej jego niedokrwieniem.

Definicja zawału mięśnia sercowego dostępna jest tu: [Wiki]
Muszę polegać na Wikipedii, bo jeszcze nie skończyłem, ani nie zacząłem studiów medycznych…

Przyczyną zawału najczęściej jest miażdżyca, czyli choroba polegająca na wytwarzaniu się zwyrodnień w ścianie środkowej i/lub wewnętrznej tętnic (głównie w aorcie, tętnicach wieńcowych i mózgowych). Miażdżyca polega na tym, że w naczyniach krwionośnych gromadzi się cholesterol, jego estry i inne lipidy (w skrócie mówiąc tłuszcze). W związku z miażdżycą światło tętnicy się zmniejsza, co z kolei powoduje, że coraz mniej krwi w tym naczyniu może dryfować…

Bardziej narażone na zawał są: osoby starsze, mężczyźni, palacze, osoby z nadciśnieniem tętniczym, osoby z przerostem lewej komory (kardiomiopatia, przerost po stosowaniu leków sterydowych), osoby z marskością wątroby, osoby otyłe, diabetycy oraz m. in. osoby z wysokim poziomem cholesterolu. Więcej czynników zwiększających ryzyko znajdziecie u wujka Google.

Przejdźmy do pierwszo-pomocowej części:

Rozpoznanie zawału:

  • Objawy podmiotowe:
  1. Bardzo silny ból w klatce piersiowej (może być osłabiony lub czasem nieobecny u diabetyków – pytanie dla  Was dlaczego?). Ból może promieniować do żuchwy, lewej ręki, czasem do obu kończyn górnych. Trwać może ponad 20 min. Nie ustępuje po odpoczynku i po nitroglicerynie. Ból określany jest jako piekący, dławiący, rozpierający.
  2. Lęk przed śmiercią (łac. angor animi). Panika
  3. Duszność.
  • Przedmiotowe:
  1. Bladość.
  2. Lepki pot.
  3. Spadek ciśnienia tętniczego krwi.
  4. Tachykardia (przyspieszona akcja serca – powyżej 120 uderzeń na minutę) lub inne zaburzenia rytmu.
  5. Pobudzenie ruchowe.
  • Badania dodatkowe:
  1. Zawartość markerów zawału we krwi.
  2. Zmiany w EKG.
  3. Podwyższony poziom glukozy we krwi.
  4. Zwiększona leukocytoza (wzrost liczby leukocytów).
  5. Przyspieszone opadanie krwinek (OB).

Pierwsza pomoc przy zawale:

Oczywiście najpierw musimy zadbać o własne bezpieczeństwo. Po czym poszkodowanego układamy w pozycji półsiedzącej, bądź siedzącej i wzywamy pogotowie ratunkowe.

Pozycja półsiedząca

Pozycja półsiedząca

Jeśli ktoś chce to zapraszam, można przyjść, ja pokażę jak wykonać taką pozycję u poszkodowanego. :) Niektóre źródła podają, że poszkodowanego, który jest nieprzytomny należy ustawić w pozycji bocznej bezpiecznej (też mogę pokazać), natomiast ja bym raczej unikał tego manewru gdyż pozycja leżąca nie odciąża serca tak jak pozycja półsiedząca… Poza tym (jeszcze większy idiotyzm) niektórzy mówią o stosowaniu pozycji przeciwwstrząsowej przy zawale… Brak słów. Pamiętajmy – zawał = pozycja siedząca/półsiedząca. Cel: odciążenie serca. Należy ułatwić poszkodowanemu oddech – np. rozluźnienie części garderoby. Można też zastosować wilgotne, ciepłe okłady. Ciepło poszerza naczynia krwionośne, w związku z tym krew powinna mieć odrobinę ułatwiony przepływ. Ważną rolę odgrywa również wsparcie psychiczne poszkodowanego. Musimy próbować uspokoić osobę poszkodowaną. Nie radzę w takich momentach używać słów: “życie” i “śmierć”. Więc nie mówmy “będzie pan żył, nie umrze pan”. Te dwa słowa drażliwie działają na ludzką psychikę. Więc lepiej już w takiej chwili opowiedzieć jakiś dowcip. A najlepiej po prostu porozmawiać jak człowiek z człowiekiem, powiedzieć: “Proszę się nie martwić, pogotowie już jedzie, zaraz ktoś udzieli panu fachowej pomocy.” Możemy przytulić poszkodowanego – to uspokaja. Ton głosu musi być również odpowiedni. Musimy pamiętać by kontrolować oddech poszkodowanego. Jeśli się zatrzyma przystępujemy do resuscytacji krążeniowo oddechowej, którą zapewne niedługo opiszę :)

Jeśli chodzi o pomoc ratowniczo-medyczną to z tego co przeczytałem:

W etapie przedszpitalnym/medyczno-ratunkowym pacjentowi podaje się mieszaninę tlen z powietrzem maską twarzową, nitroglicerynę 0,4-0,8 mg podjęzykowo; aspiryna 300-500 mg doustnie; dożylne znieczulenie (Morfina); metoprolol p.o./i.v.; infuzja dożylna nitrogliceryny (jeśli ciśnienie pozwala) z infuzją 0,9% NaCl. Także jest ważne stworzyć kardiomonitoring – w ciągu transportu pacjent musi być monitorowany, aby w odpowiedniej chwili diagnozować zaburzenia rytmu serca. Nie można oczywiście dopuścić do tworzenia się zakrzepów dlatego początkowo podaliśmy kwas acetylosalicylowy (aspirynę), a następnie zapewne podamy heparynę w dawce 40-70 j.m./kg. Płytki krwi można również zablokować za pomocą klopidogrelu w dawce nasycającej 600 mg. Pacjenta oczywiście czym prędzej przetransportować do specjalistycznego ośrodka z dyżurną pracownią hemodynamiczną lub oddziałem kardiochirurgii interwencyjnej.

To tyle na dziś. Dziękuję tym, którzy dotarli do końca za uwagę i gratuluję wytrwałości. Pozdrawiam gorąco. Do usłyszenia!

Kategorie:Bez kategorii
  1. 26 Październik 2009 o 9:27 | #1

    niezle sie rozpisales,ale przeczytalem calosc…
    Jednak ja nie odnajduje sie w pelni w owej dziedzinie tak jak ty Wepku

  2. massa
    26 Październik 2009 o 18:59 | #2

    Wepku kto by zliczyl ile razy pokazywalismy i mowiliśmy(w wiekszej czesci Ty mówiles a ja z Pucem pokazywałem xD) co robic w przypadku zawalu miesnia sercowego ;) . Jak zwykle wszystko ladnie i ciekawie opisane, teraz czekam na opis RKO ;)
    pzdr

  3. 26 Październik 2009 o 21:03 | #3

    Więc tak, ogólnie powiem, że niestety zawał mięśnia sercowego dotyka coraz więcej ludzi, i coraz więcej ludzi umiera dzięki niemu… Osobiście nienawidzę zawałów, kiedyś właśnie zawał odebrał mi przyjaciela…:( To było straszne. Jest człowiek, a po pół godziny go już nie ma… Przez to często się boję, gdy kogoś z moich bliskich boli serce… Wiesz o tym…
    Dziękuję za przypomnienie zasad pierwszej pomocy w razie zawału.
    Co do pokazywania tych pozycji to ja poproszę;) Ale to jutro, dobrze?
    Niestety ostatniej części notki ‘ja nie rozumieja’ hehe. Za dużo skomplikowanych nazw. Ale możesz mi wytłumaczyć, chętnie się douczę. Uwielbiam jak mi tłumaczysz coś albo opowiadasz o ratownictwie;)
    Kocham Cię i mam nadzieję, że Twój humorek już wrócił do normy i jutro będziesz po szkole chodził z ogromnym uśmiechem!
    Ps. Móóój Ty;*

  4. Saya
    27 Październik 2009 o 15:17 | #4

    NO artykuł ciekawy bardzo. Jeszcze nie słyszałam o stosowaniu pozycji przeciwwstrząsowej przy zawale, jak ktoś w ogóle mógł o tym pomyśleć…? A te okłady to na jaką część ciała robić?

  5. 27 Październik 2009 o 16:00 | #5

    Na ręce :)

  1. No trackbacks yet.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.